czwartek, 18 stycznia 2018

Rok Michalinki

Nie wiem czy ktokolwiek jeszcze tu wpada, ale sobie naskrobię.

Kilka dni temu świętowaliśmy pierwsze urodziny naszej Księżniczki, znów to napiszę, ale ten czas pędzi jak szalony!
Powiem Wam, że nigdy nie marzyłam o córce, zawsze chciałam mieć trzech synów. Trochę moje plany się posypały, ale... jak to cudnie mieć córeczkę! Jest całkiem inna niż Olek, w ogóle nie podobna i ciągle się śmieje, mówimy na nią "żelka śmiejka". Wpatrzona jest w starszego brata jak w obrazek, a on kocha ją szalenie i ciągle mówi, że Misia jest jego i będzie jego żoną :) Nie mogłam sobie wymarzyć lepszego brata dla niej.


Ps. Jak coś, to jesteśmy na instagramie ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz