wtorek, 29 grudnia 2015

"Selce w galdle"

Zapisuję, tak "ku pamięci", chociaż tekstu z panią-małpką chyba nigdy nie zapomnę :D

Taka sytuacja.
Stoję z młodym przy kasie w biedronce, przed nami kobietka w futrze i nagle Ol głośno pyta "Mamusiu, czemu pani się przebrała za małpkę????"

* * *

Wieczór, pytamy Olka czy idzie spać.
Ol: "Nie idę do spania bo nie mam zmęczenia! Rozumiesz to?"
No tak jakby trochę kumam.

* * *

Ol:-Mamusiu, mam selce w galdle, tak jak babcia miała. (tak jak babcia miała, kiedy wywinąłem fikołka na łańcuchu zawieszonym między słupkami, po czym glebnąłem na chodnik prawie skręcając sobie kark)

* * *

Mokrymi rękami złapałam Olka, na co on:
-Mamusia, wytrzyj sobie rączki bo mnie OMOKŁAŚ!