wtorek, 6 maja 2014

Żyjemy i...

Żyjemy.
I cierpimy.
Młody, bo zęby nie dają spokoju. Wszak czas najwyższy na pojawienie się dwójek.
Matka, bo 4 zęby wbijają się kilkanaście (żeby tylko) razy dziennie w różne części ciała. Czuję się jak na początku przygody z KP. Zagryzam zęby zanim młody się wgryz... ee.. przyssie, a przysysa się czasami co 5 minut. Nie mogę obok niego usiąść, bo zaraz próbuje ściągać mi bluzkę, rzuca się na piersi jakbym co najmniej 3 tygodnie go głodziła. No normalnie pierwszy raz mam dosyć i źle mi z tym.


Edit:
Napisałam do Pani Magdy z LLL, ponoć takie częste "cycolenie" to normalny etap i minie. Z jednej strony młody chce być samodzielny, a z drugiej to go przeraża więc sprawdza, czy mama jest, czy są piersi i mleko, jest bezpiecznie. Ufff. Męczące to, ale przeczekamy :)

15 komentarzy:

  1. Mój syn ma 8 miesięcy i idą mu górne jedynki. Noce są o matko i córko takie złe, w ciągu dnia marudzący okrutnie. jak Bawie sie z nim to przyciaga moja buzie mocno do siebie zeby tylko ugryzc. Wszystko idzie opornie. Siąść sam nie potrafi, jedynie siedzi gdy go posadze. Inne dzieci w jego wieku same siadaja, same sie klada, raczkuja i już rwą się do chodzenia! a moje dziecko nawet samo nie usiądzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie, widocznie to jeszcze nie jego czas na siadanie ;)

      Usuń
  2. może to czas na odstawienie? zanim Ci ugryzie to i owo na dobre...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz byłby najgorszy czas na odstawienie, poza tym, marudzenie marudzeniem, ale chce jeszcze karmić ;)

      Usuń
  3. Współczuję, podzielam w części ból, bo i u Zochy zęby przyatakowały i cokolwiek nie idzie po jej myśli, to jest ryk. Rano próbuje mi zagryźć twarz. Tylko z KP nie mam problemu (tfu tfu tfu), bo już przyzwyczaiła się, że mleko jest rano i wieczorem i jak ma problem z zaśnięciem w dzień- ale to karmienie eliminuję już powoli.
    A może poszukaj czegoś dla Olka do gryzienia? U Zosi działała zimna obrana marchewka, teraz chrupie podpłomyki chętnie (skład nie powala, ale dużo tego nie je). Musi mieć coś co ma kanty. A! i jeszcze puszka po coli bardzo jej się spodobała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, zazdroszczę tego karmienia 2 razy. Olek ma "stałe" jakieś 4 karmienia w ciągu dnia + ostatnio kilkanaście razy się jeszcze domaga ;/
      Olek też chrupie podpłomyki, albo jakieś twarde chrupkie pieczywo... ostatnio nawet zamrożony chleb a i tak się na cyckach wyżywa. Spróbuję z puszką po coli :DDD

      Usuń
  4. Oby te okropne zębole już Wam dały spokój !!! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zęby, bądźcie grzeczniejsze! ;))

    OdpowiedzUsuń
  6. Odstawić:P
    Poważnie mówiąc, życzę wytrwałości i cierpliwości!

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzieki za ten wpis bo się zastanawiałam o co chodzi...Moja Ala też ciągle przy cycusiu nie mogę siedzieć obok niej bo zaraz jestem rozebrana a cwaniara już tak dopracowała do perfekcji wyciąganie cycusia że marne moje szanse na ucieczkę :) czyli przeczekujemy...pozdrawiamy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hah, to tak jak u nas, spryciol zawsze znajdzie dojście. A "cyca" już w takich pozycjach, że głowa mała ;)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  8. Majula niestety każdego zęba przypłaca jakąs infekcją eh....ostatnio było jakieś jednodniowe zatrucie z gorączką...więc czekamy na zęba a jego ni widu ni słychu!

    OdpowiedzUsuń
  9. Wytrwałości i cierpliwości :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Niech te zębiszcza wyjdą jak najszybciej co by Olek nie cierpiał!

    OdpowiedzUsuń