wtorek, 25 marca 2014

Jest!

Jest, w końcu!
Pojawiła się prawa, górna jedynka. Po wieeeeeelu dniach marudzenia, płaczu, tarcia, gryzienia. Po tyyyylu litrach śliny.
Włożyłam dziś bezczelnie młodemu palec w paszczę i TADAAaa, czuć igiełkę!
Słychać też, bo młody już opanował sztukę zgrzytania zębami, siet.


3 komentarze:

  1. Heja, nominowałam Cię do Liebster Blog Award :), zapraszam do siebie po szczegóły.

    Pozdrawiam,
    http://jagodowyzakatek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. uff
    to teraz już pójdzie z górki

    OdpowiedzUsuń