środa, 22 stycznia 2014

Mały Miś dziś,
wspinając mi się po nodze spojrzał na mnie, powiedział "ma-ma" i uśmiechnął TAK.
Gdybym nie siedziała, to pewnie bym upadła ze wzruszenia :P

Mamamama już od dłuższego czasu u nas słychać, ale to było inne, takie... świadome?

Poproszę więcej, częściej. Lubię się wzruszać.

12 komentarzy:

  1. Chyba nie ma nic piękniejszego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj tak :) to słowo powoduje, że robi się ciepło na sercu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak fajnie! Nie moge sie juz doczekac kiedy ja uslysze "mama" od synkaa :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Super! :) Zazdroszczę! U nas jest już mamamama, całymi dniami czasami, ale czekam właśnie na takie kompletnie świadome MAMA :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Słowo mama w ustach dziecka cieszy!

    OdpowiedzUsuń
  6. Zazdroszczę! U nas faza mammmmammmama, przeszła w fazę tataataaattta, a ta skończyła się na tata. Ciągle czekam na mama!

    OdpowiedzUsuń
  7. Będziesz miała, częściej, więcej. Też się tego nie mogę doczekać :)
    http://femmexlikexme.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluje Mamusi :)
    Pozdrawiam
    http://czekamynacud.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  9. zazdroszczę:)))) wciąż czekam na ten moment....

    OdpowiedzUsuń