wtorek, 3 grudnia 2013

Idzie rak

W niedzielę mężu babcię moją spotkał przypadkiem. Pogadali chwilę, pierdu śmierdu.
Babcia dziś wpadła w odwiedziny, oczy zrobiła wielkie, bo przecież mąż nie wspomniał, że Olo raczkuje.
No tak, bo w niedzielę jeszcze nie raczkował. Zaczął wczoraj, a dziś już idzie mu pięknie.
Prawie zrzucił sobie na głowę suszarkę na pranie. Ciągle się wspina na krzesła, więc stoją przy ścianie przystawione stołem. Zabawki są wszędzie, nie tylko te Olkowe, ale i psie, które synu mój kocha bardziej niż swoje. Kable są bardzo pożądane. Okruszek żaden nie zostanie pominięty, bo Olo niczym perfekcyjna pani domu test robi, tylko bez rękawiczek, ale przecież językiem to prawie to samo.
Jest wszędzie i to dosyć szybko, biorąc pod uwagę, że 3 dni temu robił jeszcze rozjechaną żabę.

Oho, Małpka właśnie wspina mi się po plecach, pora kończyć Matko "gagaga łełełe"



11 komentarzy:

  1. O kurna, teraz oczy trzeba mieć nawet w tyłku :D Nie próbuje się dobrać do psiej michy? :D Budda parę dni temu wylał sobie na głowę całą dwulitrową michę naszego psa :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojaaa, nieźle, Olek jeszcze psich misek nie zlokalizował ;P

      Usuń
    2. Chowaj, kobieto, chowaj :D

      Usuń
  2. ehehe ale pięknie to robi :)) facecik w rajtuzach :) już nie mogę się doczekać aż u nas będzie raczkowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Brawo Oluś! Przyczepności i szerokości na nowych ścieżkach:)

    OdpowiedzUsuń
  4. moj juz chodzi... wiec 2 pary oczy (nosze okulary) to malo :-P . a kocia miska to swietna zabawa

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie mu idzie raczkowanie :) ale wiadomo do czego rakował - po amciu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale Ci chłopak idzie jak burza :-D

    Co do kom. Limonki to i u nas miska z woda nie mogla być w zasiegu małego raczek.
    Nie wspomnę już o karmie która kotkowi namiętnie podjadał ;-)
    Wszystko przed Olkiem :p

    OdpowiedzUsuń
  7. No super raczek, czekam kiedy moja Sonka ruszy, ale chyba jeszcze jej chwilę zejdzie, na razie kilka razy poczołgała się w tył :)

    OdpowiedzUsuń
  8. o kurcze:) maratończyk ma przyspieszenie:))

    OdpowiedzUsuń