wtorek, 10 grudnia 2013

Ukryta prawda*

Bo przecież spać chciał, mąż go wykąpał i mu się odechciało.
W łóżeczku źle, musiał wstać, nabić sobie guza i prawie złamać nos o szczebelki. W łóżku źle, więc musiał się poznęcać, podrapać, poszczypać, 5 razy obrzygać, jeść razy 10, pociągnąć za włosy, palec do oka wsadzić.
Słowo "nie" działa jak zapalnik. W momencie ryczy tak, że robi się fioletowy i tchu mu brak.
Przez chwilę zachciało mu się być spajdermenem. Cud, że nie ma dziś pięknej, fioletowej bańki na twarzy, po tym jak przyrżnął cudownie w ścianę.
Jak już opadł z sił, to odłożony do łóżeczka znów zrobił się fioletowy. Po 2h udało się ululać 10kg maleństwo, na rączkach, u mamusi kochanej. Po 30 minutach się obudził :))


Wykończy mnie, no wykończy.
Mój syn ma charakterek po mamusi. Jest małym złośnikiem, wymuszaczem, fochaczem, płaczkiem, darciuchem (tak, to ja!), taki charakter + bolesne ząbkowanie to masakra totalna.
Wczoraj to było. Jedyne o czym marzyłam to walnąć się do łóżka i obudzić za rok.
Ciekawe co dziś zaserwuje, moje słodkie maleństwo :)

*kocham! ;D

13 komentarzy:

  1. Mój tez ma charrrakterek po mamusi ;-)
    A i naniego słowo NIE ; NIE WOLNO itp. działa podobnie jak u was. Krzyczy placze (drze się!) i cos tam do mnie przemawia wtedy.

    Miejmy nadzieje ze z tego wyrosną ;-)
    U nas to z zasypianiem nie ma problemu Igor kładzie się z kocykiem na podłogę i zasypia :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam nadzieję, że dzisiaj zaserwuje Ci piekny, spokojny wieczór:) Powodzenia!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze, poradzi sobie chłopak w życiu, nie da sobie w kaszę dmuchać! mimo wszystko życzę więcej spokojnych chwil, przytulasów i uśmiechów:)

    OdpowiedzUsuń
  4. nam funduje pobudki co 5-10 min od zasniecia srednio do 2-3 w nocy .

    OdpowiedzUsuń
  5. Byle do osiemnastki! Potem już z górki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mysle ze wtedy to się dopiero zacznie ;-)

      Usuń
  6. Nasz Franio ma podobny charakterek :) Ostatnio mnie ugryzł jak mu nie pozwoliłam wyrzucać rzeczy taty z szafy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. hehe to tak jakbyś wczoraj u mnie wieczorem była. to samo.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak patrzę na mojego młodego to obawiam się, że ma nerwowy charakterek po cioci;/ życzę spokojnego wieczoru:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Masakra.. u nas jest podobnie.. Też zazwyczaj przy kąpaniu taki senny i oczka trze, potem nie daje się ubierać i marudzi a jak już probuje go uspać to ryk że go usypiam, i to tak go nauczyłam że go bujam w leżaczku i śpiewam żeby zasnął, teraz nie ma opcji zeby sam w łóżeczku zasnął, nie mam pojęcia jak go nauczyć samodzielnie zasypiać. A już pomijam fakt że od 3 miesięcy każda noc jest z pobudkami co 2 godziny na jedzenie i pół biedy jak zje i szybko zaśnie, bo często jest tak że zje i jest marudzenie i cudowanie światem :/ Naprawdę trzeba mieć do dzieci anielską cierpliwość, mi jej zaczyna brakować, jestem już fizycznie wykończona i psychika mi momentami siada. Człowiek niewyspany to człowiek zły, ciężko się tak funkcjonuje.
    Ilona

    OdpowiedzUsuń
  10. Powiem Ci tak : teraz może być już tylko lepiej :) Głowa do góry :*

    OdpowiedzUsuń