piątek, 15 listopada 2013

Z placu boju.

Walczymy dalej.
Przyszłam tylko donieść, że Pulneo to syf.
W akcie desperacji chwyciłam za 'herbatkę' rumiankową. Wiecie, glukoza i 3,2% wyciągu z rumianku.
Normalnie łyżeczkę granulek rozpuszcza się w 100ml wody, ja rozpuściłam łyżeczkę 'herbatki' w odrobinie wody.
...
12 kropli Pulneo, myślę, zje i będzie chciał więcej.
...
Się nie udało.
Te krople to jakiś koszmar.

Olek ma odruch wymiotny po przyłożeniu łyżeczki do ust.

3 komentarze:

  1. Może jest jakiś odpowiednik tego paskudztwa? Lub po prostu zupełnie inny lek, który ma szansę być zaakceptowany? Pozdrawiam i życzę zdrówka! Mama Mikołajka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja Dr tez często przepisuje Pulneo (syrok albo krople). W lutym byłam z małym w szpitalu i tamta ordynatorka była bardzo oburzona. Ze kiedyś owszem przepisywało się takim dzieciaczka ten lek ale od jakiegoś czasu nie DO 2r.ż :/
    Ale człowiek potem nie wie komu wieżyc dwie inne Dr i dwa inne poglądy ... I bądź tu człowieku madry przecież kazda z nas chce tylko aby pomogła i dziec wrocił do zdrowia. Czego wam zycze :-*

    OdpowiedzUsuń
  3. hehe niestety znamy Pulneo, i potwierdzamy syf !

    OdpowiedzUsuń