środa, 13 listopada 2013

9400* / o niedobrym

Dlaczego te cholerne leki musza być takie niedobre?
Mój syn był do dzisiejszego poranka nazywany przez nas lekomanem. Zjadł wszystko co mu się podało. Jak widział strzykawkę to aż się trząsł z radości, a krople zlizywał ze smakiem z łyżeczki.
Ale bęc. Dzidziuś zachorował (w przychodni ma-sa-kra!).W Małym ciałku już coś zaczynało grać, gardło się zaczerwieniło, katar coraz większy, kaszel jak u starego gruźlika.
I jest antybiotyk, krople też są. Krople tak paskudne, że Olek jak tylko widzi, że zbliżam się z łyżeczką to zaciska usta. Wczoraj jeszcze nieświadomy smaku pięknie otworzył buzię, a dziś... nie chciał zjeść śniadania, myślał chyba, że znów to paskudztwo w niego wcisnę (musiałam, niestety, ale nie przy śniadaniu).
I myślę, co by mu dodać, żeby trochę zabić gorzki smak? Są serio, serio mega ohydne, taką matką jestem, że zawsze muszę wszystko sprawdzić. Jakby był starszy, to bym sposobem na nutellę podziałała, ale tu odpada :P

Cud, że humor dziecko ma wyśmienity.


*waga ciężka ;)


EDIT: pędzę donieść, że zmieszanie kropli z musem owocowym nic nie dało. Tzn. dało... gorzki mus ;p

7 komentarzy:

  1. Dużo zdrówka! Może podaj z jakimś musem owocowym.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdrówka :-* Oby podane już dawki zadziałały :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolos:) ja mieszkam lek z kleikiem ryzowym- łagodzi smak. Zabić się go pewnie nie da:/

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas od zawsze był problem z jakimkolwiek lekarstwem czy też witaminą. Jedynie w mleku udaje się przemycać

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje trojaki nie mają problemów z zażywaniem lekarstw, jeśli trafi się jakieś gorzkie to daje ciut soku malinowego i smak zabity :) więc polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Sama chętnie poczytam o takiej metodzie. A Olo słuszną wagę ma, oj słuszną ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Może z syropem owocowym? Chociaż jak mu nie zasmakowały to teraz pewnie będzie pilnował żeby ich z niczym nie przemycić:)

    OdpowiedzUsuń