sobota, 5 października 2013

takasobotazamartwiająca.

Ech, martwię się.
Olek przystopował z 'gadaniem'. Zawsze dużo głużył, śmiejemy się z mężem, że gadulstwo ma po mnie, a teraz jakby ucichł. Jakieś pojedyncze buczenie mu się wyrywa.
I oczywiście pierwsza myśl, szczepienie... tydzień temu był szczepiony trzecią dawką 5w1. Tylko ciężko mi stwierdzić, kiedy ucichł. Dziś w końcu mówię Arkowi, że wydaje mi się, że mniej gada. Mąż też zauważył, ale stwierdził, że za to rozwija się ruchowo. Poza tym, znowu wyłażące zęby się odezwały. Noce koszmarne, popołudnia ostatnio też.
Pokasłuje lekko, ale jestem prawie pewna, że to znów od nadmiaru śliny. Produkuje jej takie ilości, że zaczęliśmy używać w końcu bawełnianych śliniaków, bo przebierać trzeba było brzdąca 5 razy dziennie. Łapie się też za ucho, ale nie miętosi go jakoś bardzo (ostatnio też odkrył, że ma siusiaka, dla niego jednak nie jest już taki łaskawy :P), ot, coś tam mu z boku głowy odstaje.
Śmiać się na głos nie przestał, przez marudność jednak się trzeba przebić, wykazać pomysłowością, ale śmieje się pięknie.

Mam nadzieję, że to tylko chwilowe. Że nie po szczepieniu. Że to te cholerne zęby, albo, że to etap przejściowy z głużenia na gaworzenie. W poniedziałek się chyba wybierzemy na spacer do przychodni (tym bardziej, że na basen chcemy się wybrać, zdrów musi być).

Ech, no, dzień bez zamartwiania dniem straconym.

13 komentarzy:

  1. Kurka, a ja nie zwracam uwagi na dźwięki, a powinnam?
    U nas to samo z zębami: ślina na potęgę, miętoszenie uszu, pokasływanie (ślina). Eee, mogłyby te zęby wyjść wszystkie na raz i byłoby z bańki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie martw się, u nas też były takie chwile wyciszenia, żeby za chwilę atakować zmasowaną ilością nowych 'słów';)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie martw się, dzieci czasami lubią postraszyć swoich rodziców:) Pewnie ucichł na chwilę, właśnie po to aby za chwilę zabłysnąć nowymi umiejętnościami w gadulstwie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie martw się to minie, teraz zapewne skupia uwagę na innych umiejętnościach, dlatego tak się dzieje. Gadulstwo wróci, wiem to bo też zauważyłam kiedyś u Natalki, że ucichła;)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie martw sie. zabki pewnie mecza no i racja ze pewnie teraz rozwinie sie ruchowo mocniej. to gadulstwo wroci :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Spokojnie to kolejny z etapow "dojrzewania" zobaczysz ze lada dzień zacznie nadrabiać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A mi pediatra mówiła, że dziecko cichnie, kiedy zajmuje się bardziej rozwojem ruchowym - spokojnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. a lepsze takie ciche dni czy krzyczące, płaczące i złoszczące się?

      mi się zdaje, ze inna umiejętność teraz się rozwija i Olek się na czymś innym skupia

      Usuń
  9. Witam i zapraszam do udzialu w zabawie :)

    http://naszmalyprywatnyskarb.blogspot.co.nz/2013/10/mile-wyroznienie.html

    OdpowiedzUsuń
  10. To chyba taki okres, bo i u nas Mateusz mniej "mówi"...

    OdpowiedzUsuń
  11. Na pewno wszystko jest ok. Jeśli rozwija się teraz w innym aspekcie, to po prostu w to angażuje całą energię :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nic się nie martw! U nas było to samo na przełomie 6/7 miesiąca. Też się wtedy zastanawiałam czy wszystko ok, czy czasem ja za dużo nie gadam i czy to go nie blokuje. Teraz Piotrek nadaje jak szalony! Ma takie dni kiedy nie chce mu się za bardzo gadać, ale są takie momenty, że albo gada, albo wyzywa, albo mruczy coś pod noskiem. Rozumiem Cię, ale zobaczysz, że szybko minie na cisza :) Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń