czwartek, 3 października 2013

03/10/13

Olek Klepacz.. pewnie znacie. My mamy takiego małego klepacza w domu.
Etap pisków na szczęście minął, mam nadzieję, że nie chwilowo. Teraz trendi_dżezi_kul jest klepanie.
Klepać można wszystko. Mamę po głowię na przykład. W podłogę można klepać. Po kolanie można się klepać. Ścianę też się fajnie klepie. Po twarzy można klepać wszystkich, najlepiej z rana, jak jeszcze śpią. Zabawki, które po naciśnięciu grają klepać trzeba razy 300, a tak, żeby żadna melodyjka nie miała okazji się skończyć. Tatę po brzuchu klepie się wyśmienicie, a jeszcze lepiej jak Tata sam się klepie... tłuszcz faluje, dzieć się śmieje. Dzień bez klepania dniem straconym.

Kurczę, za niedługo zacznie laski po tyłkach klepać oO. 

5 komentarzy:

  1. a no juz tak klepie zabawki ze dwie zepsuł , te grajace :D .

    OdpowiedzUsuń
  2. niech klepie, miłego klepania Olek! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Haha zanim się obejrzysz, to niestety będzie klepał... a póki co niech klepie matulę po głowie ;)

    OdpowiedzUsuń