wtorek, 3 września 2013

Uwaga, JEM!

Nadszedł czas.

Olek od jakiegoś czasu pokazywał, że on już chce, że chętnie. Przygląda się jak jemy, wyciąga rączki, najchętniej z ust by nam wyciągnął.
Jedz więc synu, matce łezka się zakręciła przy pierwszej marchewce. Mój mały dzidziuś je, trzyma łyżeczkę i krzyczy o więcej! Po marchewce przyszłedł czas na ziemniaka. Połączenie marchew+ziemniak znika w 3 minuty. Śmiechu przy tym dużo, bo jak nabieram kolejną porcję to synu z otwartą buzią krzyczy 'aaaaaaaa!!!'. Jabłko natomiast zostało wyplute, opcja jabłko+marchewka też nie przeszła, poczekamy i spróbujemy za jakiś czas.



Czekamy aż Oluszko sam usiądzie i będzie gotowy do rozpoczęcia przygody z BLW, bo z dziadkami z Ikei przyjechała Antilopka.


No to ten tego, smacznego! 

8 komentarzy:

  1. U nas marchewka też średnio przypasowala, ale dzisiaj dynia zdecydowanie lepsze wywarła wrazenie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas marchewka smakuje bardzo (jakoś dziwnie to napisałam, już edytowane), chciałam mu przemycić jabłko w marchewce, ale jabłko zdecydowanie jest FE!
      a dynie spróbujemy za kilka dni :)))

      Usuń
    2. No, no, no - tylko my takie zacofane. Jedno jest pewne - Karola wyrywa mi jedzenie z ręki! Mam nadzieję, że papki jej przypasują. Też planuję BLW dopiero gdy mała dobrze, samodzielnie będzie siedziała.

      Usuń
  2. Ahhh jak fajnie :)
    Mój Mały nadal woli jesc wszystko sam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Może warto dać inny gatunek jabłuszka?

    OdpowiedzUsuń
  4. zdjęcia mnie rozwaliły:))
    ma się wrażenie, że łyżeczka smaczniejsza niż jej zawartość!!

    OdpowiedzUsuń