środa, 25 września 2013

Co nam przyniósł...

początek 7 miesiąca?

Do tej pory przewroty były tylko plecy->brzuch, a teraz już da się i w drugą stronę, na totalnym luzaku, bez spiny, bez wściekania i buczenia się da :) Tzn. Matko, zapomnij o zostawieniu dziecia na 3 sekundy w łóżku, za 2 najpewniej będzie już pod łóżkiem.

No i na wyższy level wskoczyło również podnoszenie się. Zaczęło się od tyłka, z głową w materacu. Teraz Olek opiera się na łokciach i kolankach, a jak się wścieknie, to nawet na prostych nogach. A głową się odpycha i posuwa się do przodu. Akrobata.

I ciągle ma mokre skarpetki.
I piszczenie osiągnęło już chyba apogeum.
I śmieje się głośno.


7 komentarzy: