piątek, 19 lipca 2013

skill

tam tadadaaaammm! *fanfary*
Trenował, próbował, sapał, pocił się. Tyłek nie chciał współpracować, ale uchh! Dziś po kąpieli nastąpiło totalne skupienie i tadaaa:
Olo obraca się z pleców na brzuch! Duma mnie rozpiera, jak co dzień zresztą :)

Poza tym dziś się zaśmiał na głos, do tej pory głośny śmiech to był pisk, albo pojedyncze gu, gli itp. a dziś, dziś przywalił porządnym, prześmiesznym hue hue hue :D


7 komentarzy:

  1. No no - gratulujemy :) Nie wiem komu bardziej - Olowi czy mamie? :P

    OdpowiedzUsuń
  2. brawo Oluś! Kochana, zobaczysz, dzisiaj przewroty a jutro przyprowadzi dziewczynę i oznajmi że się żeni;)

    OdpowiedzUsuń