wtorek, 23 lipca 2013

Rok

Dokładnie rok temu robiłam test ciążowy! Pamiętam te emocje, moją reakcję, minę męża, radość, przerażenie, łzy, śmiech. Ach!
W takim razie nasz Robalino ma już ciut ponad rok :D

A tymczasem korzystamy z mężowego urlopu. Spacerujemy dużo,  śpimy długo, fajnie jest, ale czasami wydaje mi się jakbym dwójkę dzieci miała.

A jutro zasuwamy na szczepienie. Brrr.

6 komentarzy:

  1. Korzystajcie z urlopu ile się da :) Trzymam kciuki, abyś się jutro aż TAK BARDZO nie stresowała!

    OdpowiedzUsuń
  2. ja też ze wzruszeniem wspominam moment kiedy zobaczyłam upragnione 2 kreski, niesamowity moment!

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymam kciuki za bezproblemowe szczepienie. Zocha póki co tylko kompletnie traciła apetyt.
    Miłego wypoczynku:)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie też wspomnienie testu ciążowego :) :D http://krzysiowie.blogspot.com/2013/07/rocznica.html

    Niech szczepienie szybko minie... oj tak! :) i pamięć o nim też :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo miło czyta się każdego Twojego posta :) Ja robiłam test 3 stycznia, wiec jeszcze troche żeby powspominać. Mój robal niebawem wyjdzie +- miesiąc.

    OdpowiedzUsuń