poniedziałek, 8 lipca 2013

Karmisz piersią?

A karmię, uwielbiam to. Tylko co komu do tego?

Moja sąsiadka nie może się powstrzymać. MUSI przy każdym spotkaniu zapytać.
Nawet na zakupach człowiek nie ma spokoju. Ostatnio atak nastąpił w osiedlowej biedronce. Grzebałam w pampersach czy innych podpaskach. Wyszła, chyba z pod ziemi, zawsze mnie zaczepi. Dzień dobry, bla, bla bla, jaki duży, ile ma, a KARMI PANI PIERSIĄ? No głośniej trzeba, tak coby ten starszy, niedosłyszący pan na drugim końcu sklepu też usłyszał. Bo wie Pani, teraz to te mleka sama chemia, przytakuję na wszystko, dla świętego spokoju. Idę, idzie za mną i ciągle o tym mleku i o cyckach, bo ona to, a tamta sąsiadka tamto, bo synowa nie. Dochodzę do kasy, mówię do widzenia (może lepiej nie). Do widzenia, do widzenia. Odchodzi, uff, ale nie... musi jeszcze odwrócić się na pięcie i powiedzieć bardzo cichutko... Dobrze, że pani piersią karmi! Oby jak najdłużej!

8 komentarzy:

  1. Takie upierdliwe są najgorsze, zawsze atakują w najmniej oczekiwanym momencie. Wtedy tylko się myśli żeby jak najszybciej prysnąć z danego miejsca.

    OdpowiedzUsuń
  2. Haha no niezła sąsiadka, niezła :D

    OdpowiedzUsuń
  3. mnie kiedyś ktoś zapytał:- zamierzasz karmić?
    mam na takie pytanie jedną sensowna odpowiedź, którą polecam:

    - NIE, zamierzam głodzić:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. wrrry, jak sąsiadka, to może kałach by coś pomógł?:P

    OdpowiedzUsuń
  5. a wiesz ja w sumie też mam taką wkurzającą sąsiadkę, tylko zawsze pyta "śpi"? A jak już jest na rękach to "o nie śpi", a chyba nigdy przy niej nie spała...

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie to pytanie teraz trochę irytuje :D bo przytaknę to słychać zdziwione "jeszcze? a do kiedy masz zamiar"
    Póki córka była mała i mnie pytali to z dumą odpowiadałam że tak :D ,
    a na sąsiadko-plotkary mam prosty sposób "spieszę się , do widzenia " ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja uciekam przed takim sąsiadkami:P Jak one pojawiają się nie wiadomo skąd, tak ja właśnie tam znikam:)))

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie to samo. A wczoraj teściowa głośno na ulicy w centrum miasta: "A zęby na sutku czujesz? i co, takie igiełki?". Nosz ...

    OdpowiedzUsuń