czwartek, 25 lipca 2013

Jak nie urok to...

No właśnie...

Miało być szczepienie, nie ma szczepienia. W sumie może to dobrze, że znów trochę się przesunie.
Młody się rozkaszlał, kaszle już od miesiąca, ale za słowami lekarki, że wszędzie 'czysto', a kaszel powoduje ślina, nic z tym nie robiłam. Aż rozkaszlał się jeszcze bardziej i doszło kichanie.

Pierwsza moja myśl, alergia. Tym bardziej, że i mężny, i ja co roku się męczymy. O ile u mnie zwykle kończy się na łzawieniu/swędzeniu oczu, tak dla męża, w najgorszym okresie, każde wyjście z domu to masakra.
Druga opcja, refluks. Olo od zawsze duuużo ulewa. Ładnie przybiera na wadze i nie ma innych objawów, więc nic z tym nie robiliśmy.

Zabrałam go więc do ulubionej pani doktor, do której trzeba wyszczerzyć piękne dziąsła, zagadać, oko puścić. Tamtararam. Gardło czyste, płuca i oskrzela też. Ale słychać, że kaszle, no jak nic!
No i dużo się nie myliłam. Pierwsze dwa pytania, czy ulewa i czy ktoś w rodzinie jest alergikiem.
I modlę się, żeby to był "tylko" refluks.

I znów leki. Na ulewanie Debridat, który oczywiście pochłania ze strzykawki jak szalony i Zyrtec, którym pluje na odległość.
Czy wszystkie krople muszą być tak paskudne? Odkąd zaczęłam podawać młodemu Dicoflor, jak tylko widzi łyżeczkę to odwraca główkę i zaciska usta. Spróbowałam i wiem dlaczego, jest paskudny!
Później było zapalenie krtani i kolejne krople, którymi znów pluł. Teraz Zyrtec w kroplach, nie smakuje tragicznie, ale oczywiście jak zbliżam się z łyżeczką Olkowa mina mówi "nie".
Mam nadzieję, że jak zaczniemy rozszerzać dietę to pierwsze warzywa/owoce mu posmakują i przestanie  kojarzyć łyżeczkę z lekami.

A z pozytywnych wieści, byliśmy na ostatniej wizycie u ortopedy i mamy piękny wpis w książeczce, że stawy biodrowe prawidłowe! :))

4 komentarze:

  1. O mój Franek też kaszle i nasza pediatra też nam mówi , że to od śliny...

    OdpowiedzUsuń
  2. To się chłopak leków nałykał... Biedactwo, niech się okaże, że to minie z wiekiem.

    OdpowiedzUsuń
  3. dicoflor możesz dawać w kapsułkach, tylko trzeba je wysypać na łyżeczkę i zalać ciut wodą lub mlekiem, albo w saszetkach - to wydanie jak dla mnie jest bez smaku, a dobre krople to fenistil - dzieci je uwielbiają:P
    zdrówka życzę!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój Mat bardzo często zakrztusza się śliną, zazwyczaj kiedy się za bardzo "rozgada", ale wydaje mi się, że kaszel spowodowany śliną i ten chorobowy są zupełnie różne...

    OdpowiedzUsuń