sobota, 1 czerwca 2013

pierwszy szósty

... czyli pierwszy dzień dziecka Olka.
Olko postanowił się dziś obudzić o 3:30, wypoczęty i uśmiechnięty, na szczęście po masie przytulańców i buziaków postanowił jeszcze trochę pospać ;)
Później mężny pojechał na mecz, więc z Olkiem spędziliśmy miło dzień u mojej mamy.
Prezentów nie było, tzn. były ale ciut wcześniej, niestety ten ode mnie, leżaczek, na razie leży i się kurzy, mam nadzieję, że kiedyś się spodoba :)

Różowy landrynek

Wszystkim dzieciakom, tym większym i tym całkiem malutkim, życzymy wszystkiego najwspanialszego!

3 komentarze:

  1. Buziakosy dla różowej landryneczki :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Leżaczek zawsze się przyda - jak nie teraz, to kiedyś na pewno :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaki słodki :)
    Mój ubustwia leżaczek ;D

    OdpowiedzUsuń