czwartek, 27 czerwca 2013

Chorowanie

Ech, ostatnie leki nie pomogły. Po Neosine Olko miał problemy z brzuszkiem, w dzień wył, w nocy marudził.
Dodatkowo, temperatura ciągle taka sama, kaszle dalej. Szybka rundka do lekarza, płuca, oskrzela czyste, za to gardło gorzej. No tak, a Babcia mi ostatnio przywaliła, że może pokarmu nie mam jak się Młody tak denerwuje przy jedzeniu. Wszystkiemu winne jest bolące gardło.
Tym razem antybiotyk, przepyszny, truskawkowy, Olko zjadł ze smakiem i wyglądał jakby chciał jeszcze :)
Mam nadzieję, że pomoże. Na szczęście to 'tylko' gardło, więc na spacery możemy wychodzić... tylko pogoda ostatnio nie rozpieszcza. 

A żeby było weselej, to jeszcze mnie, matkę biedną, gardło rozbolało i zaczynam kaszleć.
Ale humory dopisują!



4 komentarze:

  1. Biedulek:( Zdrówka życzę!Ale najważniejsze , że widać cudny uśmiech:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny uśmiech:) ach te wszystkie: za mało pokarmu, za tłusty, za chudy, przejada się, daj wodę/glukozę/herbatkę. W ogóle nie kumam, jak można się w czyjś biust mieszać:/
    Zdrowie przybywaj!

    OdpowiedzUsuń
  3. Prześliczny, zarażający uśmiech!!!

    OdpowiedzUsuń