wtorek, 14 maja 2013

Skok?

W piątek Młody był szczepiony. Wybraliśmy 5w1. Płakał, a ja razem z nim.
Pierwsze 2/3 dni minęły całkiem fajnie, był z mamą w szkole, a raczej z tatą spał w samochodzie i czekał na ciepłego cyca ;)
Natomiast dziś, dziś jest masakra. Gdyby nie moja mama najpewniej do tej pory nie zjadłabym śniadania. W dodatku obrzygał mi wczoraj chustę, więc nawet nie miałam w co go zamotać.
Ryk jest przeraźliwy. Płakał nawet w kąpieli, która zawsze go wycisza. Ciągle na rękach, w dodatku tatuś nie działa tak jak mamusia. To ja muszę tulić, całować i bujać (ach!).
Gorączki nie ma, kolka to chyba też nie jest, ładnie bączkuje i brzuszek jest miękki.
Zastanawiam się czy to może być jeszcze reakcja po szczepieniu, czy może jakiś skok rozwojowy?
W ogóle, wygląda na przestraszonego. Wpatruje się w jedno miejsce po czym następuje ryk_pisk. Według tych wszystkich ładnych tabelek mniej więcej teraz powinien być skok, Młody jutro będzie miał 8 tygodni.

Ach, tak mi smutno, jak mu smutno ;<


5 komentarzy:

  1. Do bani z tymi skokami. Na szczęście dziadostwa przechodzą po tygodniu i dzieciaki nie będą ich pamiętać.

    OdpowiedzUsuń
  2. To wygląda na skok. Mnie też zawsze smutno, jak moje dziecko płacze.

    OdpowiedzUsuń
  3. ależ mnie to przeraża ;( trochę jeszcze czasu zostało, ale już na samą myśl o tym, że moje Maleństwo będzie płakać, a ja nie będę mogła pomóc - jestem przerażona :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Pewnie skok :) Nowo odkryte umiejętności dla takiego maluszka mogą być szokujące :) Ale to minie. Przytulaj, całuj, będzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Eh, to na pewno skok... Musisz przetrwać...
    Tulę...

    OdpowiedzUsuń