czwartek, 25 kwietnia 2013

Zmiany, zmiany

A co! wiosna za oknem, humory dopisują, więc blog też zyskał nowe, kolorowe wdzianko (i tytuł, bo ciąża to już nie bardzo do nas pasuje) :)

Wczorajszy spacer udany, poza tym, że zielony wózek działa jak lep na muchy i inne robactwo. Nie cierpię lata za te wszystkie owady, ble.

I w ogóle, to był pierwszy porządny Olkowy spacer! Do tej pory albo wietrzył się w starym wózku na balkonie, albo jechaliśmy do teściów posiedzieć na ogródku.
Ale w końcu, w końcu zaczynamy porządne spacery, matka tylko musi ogarnąć patrzenie pod nogi, uważanie na krawężniki, wchodzenie w zakręty. A myślałam, że pchanie wózka to takie proste :P

Poza tym Olo zaczyna nam 'dorastać'. Wydaje coraz więcej dźwięków, czasami nawet można usłyszeć jakieś 'aguu'. Szkoda tylko, że na świadome uśmiechy jeszcze za wcześnie, ale te nieświadome też rozmaślają mnie totalnie :)
A, i widzi coraz więcej, co utrudnia przewijanie. Zanim się urodził przykleiłam tego małpiszona na ścianie tuż nad przewijakiem, teraz nie da się go odkleić, a Olko przy każdym przewijaniu musi na niego popatrzeć, co skutkuje często tym, że cały jest w kupsku ;p





9 komentarzy:

  1. hehe dodre z tą małpką :DD

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że zielony króluje :) Sama powoli zastanawiam się nad nazwą bloga po porodzie, ale będę się tym martwiła właśnie "po" ;) A gdzie małpiszona kupiłaś? Bo właśnie szukamy i może, akurat jakieś nowe miejsce podasz ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. zmiany super ;) a Olo i małpka świetni ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zielony łapie muszyska? Shit, a chciałam kupić zielony wózek :|

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no, masakra, ja dostaję wścieku bo nie cierpię robactwa, fe.
      w dodatku ten nasz jest taki 'ostry' zielony, niedługo osy go sobie zaczną z kwiatkami mylić ;/

      Usuń
  5. Olo jaka klata :) Jest uroczy!
    PS. Jak dobrze, że ja za zielonym nie przepadam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Też nazywałam Nelkę Robalem swego czasu :) Robalem, Robaczkiem :)
    Kocham zielony kolor, ale wózek mam grafitowo błękity :)
    Podoba mi się nowa oprawa bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też mamy limonkowy bardziej nasz wózek i potwierdzam z tymi robalami! A Olo śliczny!

    OdpowiedzUsuń