środa, 3 kwietnia 2013

2 tygodnie

2 tygodnie z moim małym, żółtym Robalkiem.

Od kilku dni Roballo budzi się co 2-3h na karmienie. Na szczęście, bo ostatnio doprowadził matkę do płaczu i to nie ze wzruszenia. Młody przez żółtaczkę przespałby cały dzień, po 3,5h snu postanowiliśmy go z mężem obudzić... próbowaliśmy godzinę, rozbieranie nic nie dało, mokre waciki też, Młody tylko kręcił buzią, na śpiocha cycka nie chciał, butelki nie chciał, myślałam, że zejdę. Na szczęście mężu go jakoś dobudził i smok przyssał się do piersi, uff.

No i właśnie jest "Matko wzywaaammm", więc zostawiam Robala na osłodę i spadam grzebać się w kupie :P


14 komentarzy:

  1. Nawet nie wiesz jak zazdroszczę! Mój miał chyba z 8 tygodni żółtaczkę, a wcale tak nie spał :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Bidulek :( nas żółtaczka ominęła, na szczęście

    OdpowiedzUsuń
  3. oj nas też żółtaczka trzymała i w końcu po 2 tygodniach wróciliśmy do szpitala na "solarium". Małej nie mogłam dobudzić na karmienie, lekarz zalecił na 2 dni mleko modyfikowane włączyć za miast mojego i miało przejść, choć w naszym przypadku się nie sprawdziło :( No i sporo przy świetle dziennym wylegiwały się dzieciaki, bo syn też miał, ale u niego po tygodniu zeszło :)Cierpliwości i radości w tym nowym czasie :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Mały śpioch :)) Ale jaki słodki :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Współczujemy, bo nas na szczęście to ominęło! Życzymy wszystkiego dobrego i duuużo radości z nowych doznań! :) Zapraszamy do siebie ! :):)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oooo, znam to! Też się wystraszyłam nie na żarty! To nie jest fajne uczucie ;( Robaczku, nie strasz już Mamy wiecej!
    Cudne zdjęcie! Cudny on!

    OdpowiedzUsuń
  7. U nas żółtaczka była,ale zaraz po wyjściu ze szpitala zanikła.
    Słodki śpioszek :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mały wygląda przesłodko. Nie wmawiaj nam, że potrafi tak głośno krzyczeć;p
    ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Twój robaczek wygląda jak aniołeczek!

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudowny :) Dobrze, że już normalnie je. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudny spioszek...a pomysł ze za kilka tygodni to cudo nie bedzie chciało duzo spać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nasz Szkrabu też był śpiochem - potrafił i 5 godzin przespać i nie dawało się go obudzić. Ale szybko mu przeszło - i to bardziej niż byśmy chcieli - teraz w dzień nie śpi prawie wcale...

    OdpowiedzUsuń