poniedziałek, 11 lutego 2013

Superbaby

Pisałam już, że kocham lumpeksy? Taaak, a te dziecięce najbardziej. Muszę, muszę się pochwalić, bo mój ostatni łup nawet mojego męża rozwalił :D
Tadaaa!

Czaiłam się na H&M'owe supermenowe body, ale cena mnie przerażała. Pajac kosztował całe 8 złociszy. Mała rzecz, a cieszy!


Lecę dziś na wizytę do ginki. Chyba dostanę patykiem w łeb, bo w ciągu 3tyg. przytyłam kolejne 2kg. co równa się wadze 99,5kg, czyli od początku +8,9kg. Ale to jeszcze nic! ostatnio na wieczór to już nawet 3 cyferki zobaczyłam, moja reakcja mnie zaskoczyła, bo wybuchnęłam śmiechem jak głupia.
Co tam, będę zrzucać. Zapowiedziałam mężowi, że jak tylko przeżyję połóg to zapisuję się na jakiś fitness czy co i będę taką szprychą, że będzie mnie musiał w domu zamknąć coby mnie nikt nie podrywał.

Ach, no i za 5 tyg mogę rodzić! Mężowi się włącza stres. Poza tym mówi, że jak Olek się urodzi to chyba miesiąc będzie płakał ze wzruszenia, buehehe.


15 komentarzy:

  1. Super śpiochy :-)
    Dla pocieszenia wagowego mogę tylko powiedzieć że ja startowałam z 3 cyferkami więc największa na porodówce nie będziesz ;-) bo ja też za 5 tygodni już mogę rodzić...

    OdpowiedzUsuń
  2. Bodziaki superowe :)
    Zobaczysz jak te 5 tygodni Ci szybko minie! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Body czadowe, ale ja nie potrafię tej wagi zrozumieć - gdzie Ty to chowasz? Na zdjęciach nie wyglądasz, jakbyś miała obciążniki ołowiane pod koszulką :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Wagą się nie przejmuj, ja przytyłam prawie 30 kilo, w rok się tego dziadostwa pozbyłam. Ba, nawet więcej jak przytyłam! Z cycem poszło.

    Bodziak słodki!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaki pajac!!!!!!!!!!!
    Zielenieję z zazdrości!

    OdpowiedzUsuń
  6. Czadowe :) poluję na takie:) Ostatnio w szmateksie takie widziałam ale w białym kolorze,niestety dość mocni zużyte:(
    Pozdrawiam jak znajdziesz czas to wpadnij do mnie:
    www.drugianiol.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Co tam waga, po porodzie zrzucisz nim się obejrzysz :) U mnie już jest 1kg mniej niż przed ciążą, a jem nawet o 12 w nocy :) A jedyne ćwiczenia to pchanie wózka przez zaspy ;)

    Pajac świetny! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Grunt to pozytywne nastawienie, którego u Ciebie widzę nie brakuje:)

    SH uwielbiam. Nie mogę się już doczekać, kiedy pojadę do PL i zrobię z mamą wypad na wieeeelkie łowy:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Super pajac!!! :)
    Wszystkie po ciąży będziemy zrzucać ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. swietny pajac ;) a waga po ciazy wroci do dwucyfrowej ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pozytywne nastawienie to jest to! Ja tez uwielbiam buszować w sh na działach z ubrankami dla dzieci. Ja mam jeszcze do porodu (tzn do wyznaczonego terminu) 9 tygodni.
    Zapraszam do nas na Zielone Wzgórze, a my tu będziemy na pewno z przyjemnością zaglądać i kibicować!

    OdpowiedzUsuń
  12. Kochana brzusio rosnie jak widzialam wszystkie twoje posty :) a bardzo fajne bopdziaki :)

    OdpowiedzUsuń