piątek, 8 lutego 2013

Skurcz-ybyki

Wczorajszy poranek był mało przyjemny. O 5 rano obudziły mnie bolesne skurcze. Nieco się zdziwiłam, bo jakoś w głowie miałam zakodowane, że skurcze Braxtona Hicksa są bezbolesne, że to tylko twardnienie i uczucie 'ciągnięcia' brzucha. A tu obudził mnie ból jak przy miesiączce+ból krzyża. No cóż, najwyższa pora chyba. Oby tylko nie były zbyt częste. I pomyślałam, jak przepowiadacze TAK bolą, to co będzie przy porodzie? ale już oczyściłam głowę ze złych myśli, stu puk, tfu tfu ;D

Wyciągnęłam i wyprałam torby do szpitala. Wiem, wcześnie, ale czas mi ostatnio tak leci, że strach i chyba serio zacznę kompletować rzeczy dla mnie. Gdybym miała teraz jechać do szpitala na kilka dni, to chyba chodziłabym tam w samych majtach i klapkach pod prysznic, bo nawet kapci jeszcze nie zakupiłam, o koszulach nie wspominając.

A żeby było weselej, to dziś miałam koszmarek, że nie zdążyłam do szpitala i moje dziecko umarło.. na szczęście Młody w porę zaczął brykać i reszty nie 'dośniłam'.


15 komentarzy:

  1. Straszny sen, ale z reguły takie sny w ciązy maja zupełnie odwrotne znaczenie

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja swoja torbe mialam spakowana juz 4 tygodnie przed porodem bo nigdy nie wiadomo kiedy to moze sie zaczac, a u mnie byly trzy falszywe alarmy. :p

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja bardzo często miałam koszmary w ciąży! :( Straszne to.

    Ja tam trzymam kciuki w razie czego ;* Dbaj o siebie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też miałam takie skurcze jak TY - pomógł magez 3 x dziennie (zalecenie lekarza). Torby muszę zdobyć, kupić, pożyczyć (plecak ze stelażem odpada, a tylko takie mamy w domu :p). Sny na odwrót i już!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie miałam skurczy w trakcie ciąży, więc nie pomogę.
    A snu współczuję :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja również na podobnym etapie miałam te skórcze - okropne bóle jak na miesiączke.. Mam je do dziś i jeśli szyjka macicy się na skraca to znaczy po prostu, że organizm się przygotowuje do porodu :) Mi lekarz niczego nie przepisał.. Ale powiedz na kolejnej wizycie o tym swojemu! :)
    A sen to masakra.. Znam to z właśnego doświadczenia!

    OdpowiedzUsuń
  7. Brr okropny sen..
    Moje skurcze BH też były bolesne w tym okresie co u Ciebie. Potem dowiedziałam się, że skracały mi szyjkę i musiałam brać aspargin. Lepiej wspomnij o nich na wizycie swojemu lekarzowi. To nic bardzo poważnego, ale wiesz... :)

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie końcówka była straszna, skurcze bolały i były bardzo częste :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Ech te koszmary ciążowe to chyba norma. Trzymaj się! :) p.s. zapraszam na bloga na książkowe rozdanie

    OdpowiedzUsuń
  10. Oż jasny gwint, ja bym chyba spanikowała :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też miewam czasami "ciążowe koszmary".
    Nie wyobrażam sobie jak duży jest ból przy skurczach i powiem Ci,
    że bardzo się go boję. A o porodzie już nie będę wspominać...
    Odganiam te myśli jak najdalej!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciążowe koszmary to norma... niestety

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak to mówią, sny są odwrotnością ;)

    Ps. Zapraszam na rozdanie (coś dla dzidzi):
    http://test-by-destiny.blogspot.com/2013/02/rozdanie.html

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. tez miewałam ;) zapraszam na rozdanie http://madziakowo.blogspot.com/2013/02/rozdanie-z-nuk.html

    OdpowiedzUsuń
  15. Zajrzałam przez totalny przypadek, ale blog bardzo mi się podoba, z chęcią będę tu zaglądała częściej, bardzo fajnie piszesz :)
    Dużo cierpliwości i udanego rozwiązania życzę :)

    OdpowiedzUsuń