piątek, 22 lutego 2013

Siedzimy...

... nic się nie dzieje.

Ciężko ostatnio. Wpienia mnie, jak wszyscy mówią "wyśpij się póki możesz", no właśnie kurna nie mogę! Dziś na przykład pospałam (chociaż ciężko to nazwać spaniem) do 3:30.
Poza tym dupa mnie boli, jakbym co najmniej z konia spadła i mocno potłukła.
No i tak sobie cierpię, narzekam, wściekam się, później znów się cieszę.
Skompletowałam całą wyprawkę, dzisiaj przyszła ostatnia rzecz - fotelik.
Nagłowiłam się nad chusteczkami do tyłka, ale w rossmannie wpadł mi w łapy 3pak Huggiesów i wzięłam na testy, zobaczymy. Torba czeka na spakowanie, ale muszę w to mężnego zaangażować.

I ciągle łażę do sypialni, przeglądam rzeczy, dotykam naklejek na ścianie, przekładam pudełka, sprawdzam 5 razy listę do szpitala... siadam na łóżku i myślę... przeglądam ciuszki ze łzami w oczach. Ech. Taaakie zmiany, nie mogę się doczekać.




11 komentarzy:

  1. Skąd ja to znam... :) Od jakiegoś czasu czuję się dokładnie tak samo!
    Nie wiem skąd ten ból tyłka ale ja wysiedzieć nie mogę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety boli bo podobno się kość ogonowa odgina, aby ułatwić przedostanie się dzieciaka przez kanał rodny.
      Pamiętam ten ból tyłka doskonale... ale najgorsze było jakieś 2 tygodnie po porodzie. Miałam wrażenie, że mi popękała kość ogonowa. Bardziej przeszkadzał ten ból niż rany poporodowe. Ale dość szybko mija :)

      Usuń
  2. Pamiętam to doskonale! Pamiętam jak tęskniłam za maluszkiem, by go w końcu poznać. I się doczekałam, a teraz wyciąga mi ręczniki z szafki, zamiast smacznie spać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak tak, podłączam się. Moja córa tylko teraz wyjmuje leki z szafki.

      Usuń
  3. No to ja też tak mam. Całą noc łazikuję od pokoju do łazienki i tak w kółko. Na szczęście rano o 7 jak M jedzie do pracy to zasypiam i śpię do 9. I tylko dlatego jeszcze jakoś funkcjonuję. A tyłek to już nie wspomnę, tak boli niemiłosiernie

    OdpowiedzUsuń
  4. ja w nocy nie spie prawie wcale..potem zasypiam nad ranem i spie do 12 i chodze jak zombie..przez caly dzien..masakra jakas..ale juz blizej niz dalej,choc ja jeszcze 70 dni w dwupaku:)pozdr!

    OdpowiedzUsuń
  5. nie martw się, też mnie te teksty wpieniały i o ile pamiętasz ja pratycznie nie sypiałam, a teraz mam złote dziecko z którym się wysypiam za wszystkie czasy ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. huggiesy fajne :) przynajmniej u nas się sprawdzają

    OdpowiedzUsuń
  7. Znaczy, że czeka mnie jeszcze ból tyłka? Noż jasna cholera, jakby szew na szyjce macicy to było za mało atrakcji :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, że nie można się wyspać "na zapas";) Przydałoby się, prawda?
    Jesteś już prawie na mecie. Teraz czekamy na post powitalny:))

    OdpowiedzUsuń
  9. kup sobie poduszke do spania na boku, ja taką mam na sprzedaz - sprawdzila mi sie w ciazy :)

    OdpowiedzUsuń