wtorek, 19 lutego 2013

Rozmowy wieczorne...

Żona z mężem w łóżku. Rozmawiają o pierdołach, płetwal błękitny, co jutro na obiad, która może być godzina, ble ble ble.
Żona próbuje się obrócić z boku na bok, utrudnia to pokaźnych rozmiarów brzuch, na co kochany mąż z troską w głosie:
- Musisz poczekać na przypływ.

No jak tu go nie kochać? :D


9 komentarzy:

  1. Haha :D no udał mu się tekst, udał :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że nie tylko mój Mąż reaguje w taki sposób :D. Trzymają się ich żarty, oj trzymają :)

    OdpowiedzUsuń
  3. hehe uśmiałam sie :D

    pozdr i zapraszam do nas

    OdpowiedzUsuń
  4. haha, wg mnie musi być odpływ ;P

    OdpowiedzUsuń