piątek, 16 listopada 2012

Wkurza mnie...

... że odkąd potwierdziło się co w brzuchu siedzi, ciągle wszyscy pytają "Jak będzie miał na imię?".

Przeglądaliśmy z mężem kalendarz, jak coś podoba się mi, to jemu nie.
Przewalałam kartki, a w pewnym momencie palnęłam, że miała być Jagoda, a jest chłopak, rozkleiłam się jak głupia i długo nie mogłam uspokoić. Poszłam pod prysznic, rozryczałam się jeszcze bardziej nad swoją durnotą i szeptałam do brzucha, że przepraszam, że wcale tak nie myślę.  Będziemy mieć wymarzonego syna, najważniejsze, żeby zdrowo rósł, imię się znajdzie. Mamy czas.

Koniec marudzenia.
Upolowaliśmy ostatnio w Biedronce ręczniki kąpielowe. Były przecenione na 12zł. Mężu zarządził, że bierzemy dwa, bo były ostatnie i tak znak, że czekały na nas :D
Kaczucha nas rozczula

Zaczynam też przeglądać allegro (tia, przeglądać, wczoraj kupiłam cienki, misiowy kombinezon, nie mogłam się oprzeć). Chcę kupić większość rzeczy u jednego sprzedawcy, żeby trochę przyoszczędzić na przesyłkach, więc jak macie jakichś sprawdzonych, którzy mają duży wybór to chętnie przygarnę linki ;) 

A! Mężny zarobił wczoraj pierwszego kopniaka od syna, prze szczęśliwy był! 

A teraz spadam, bo jak zwykle wszystko zostawiam na ostatnią chwilę, a czeka mnie weekend w szkole, więc muszę nadrukować 2 referaty. Jest piątek...miałam na to 2 tygodnie. Mhm.

Miłego weekendu! 


23 komentarze:

  1. kochana nie przejmuj się aż tak bardzo, to przez hormony tak reagujesz...w ciąży to normalne :) my też długo nie mogliśmy wybrać imienia. Przeglądalismy kalendarz i wypisywalismy imiona, ktore nam się podobały. Mąż swoje, ja swoje. Potem wybraliśmy powtarzające się i wylosowalismy jedno :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie było tak samo z imieniem!! Każdemu podobało się inne imię.. Wreszcie ja przystanęłam na propozycje męża i został Piotruś. Ręczniki są cudne i za taką cenę o której w sklepie też można pomarzyć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie martw się i nie spiesz. Ostatecznie samo przyjdzie jak dzieciaczek się urodzi... Podsyłam Ci linka do naszych ciuszków - pełna wyprawka, może coś Ci przypadnie do gustu. Wszystko po 1 maluchu, niektóre niemal nie noszone. Gdybyś wybrała więcej - to do co do ceny - jeszcze się dogadamy. https://picasaweb.google.com/czarnagora/CIUSZKI?authuser=0&authkey=Gv1sRgCJ2glbH5h7i4Zw&feat=directlink

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej:) U nas miał być Franio, a w poniedziałek okazało się, że jednak jest dziewczynka - póki co bezimienna...
    Jesteśmy na tym samym etapie - zapraszam do mnie

    violetowe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. zapraszam serdecznie po odbiór nominacji Liebster Blog http://odczuciaiuczucia.blogspot.com/2012/11/nominacja-od-liebster-blog.html

    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. U nas z imieniem dla synka też był problem. Dla pierwszego malucha, gdzie od razu zakładałam, że będzie córka imię było, w drugiej ciąży dla dziewczynki od razu miała być Marta, ale okazał się chłopak i problem, jakie imię. Jako, że nie chciałam się zwracać bezimiennie, zrobiliśmy z mężem któregoś wieczoru listę potencjalnych imion, potem zawęziliśmy ją do 10, z czego starsza siostra wybrała Pawełka :)
    PS. mam całkiem spory karton ciuszków po małym, chętnie tanio oddam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. To nie jest łatwy wybór, ale macie sporo czasu i na pewno coś zadecydujecie :) Głowa do góry!

    OdpowiedzUsuń
  8. Co do imienia - nie martw się. U wielu par jest tak, ze nawet jeżeli są na coś zdecydowane, to przy narodzinach imię się zmienia.
    A teściową się nie przejmuj - przecież to wasze dziecko :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nic się nie bój, my imię dla naszej córci już wybraliśmy ale nie traktujemy go jak pewniaka, zobaczymy jak się urodzi:)
    Ach i zapraszam do zabawy na http://chatka-dla-skrzatka.blogspot.com/2012/11/przyszo-to-oddaje.html :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Imię się znajdzie samo ;) Serio, mnie natchnęła wizyta na... cmentarzu (ot, zaduszkowe inspiracje). A co allegro - też siedzę teraz i szukam, sprzedawca "rodzyneczki" ma duuużo rzeczy, które kupię - ceny ok, wybór duży.

    OdpowiedzUsuń
  11. moi synowie mają na imię: Gniewko i Dobran :D rodzina uczyła się tych imion ponad pół roku ;) a decyzja, jak na imię będzie miał młodszy syn zapadła ostatecznie w dzień, kiedy trzeba było się w urzędzie stanu cywilnego zjawić ;) można... :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Nominuję Cię do wyróżnienia Liebster Blog. Po szczegóły zapraszam do mnie :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Odnośnie imienia dziecka - my wybraliśmy imię w połowie ciąży. Za moją namową imię przemilczeliśmy do porodu. Stwierdziłam, że w ten sposób oszczędzę sobie komentarzy, czy ładne, czy nieładne. Jak maluch jest w brzuchu to każdy na głos przy mamie i tacie (podnosząc ciśnienie szczególnie tej pierwszej) komentuje wybór. Kiedy dzieciątko jest już na świecie ludzie rzadziej mają odwagę do takich uwag. Wiem, że za plecami komentowali - ale nie przy mnie. Ja już to miałam w nosie, bo ważniejsza była opieka nad Nikodemem ;) nie daj się :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wiesz... W ciąży kobieta reaguje na wszystko podwójnie nerwowo. Nie przejmuj się. Gdy mówiła, że nasza córka będzie Liliana to były osoby, którym się podobało, a były i takie co kręcili nosem. Ja to olewałam, bo dla mnie to najpiękniejsze imię na świecie.
    Zresztą mojej mamie to imię też nie leżało, a teraz sobie nie wyobraża, żeby było inne. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Imię wybierzecie Wy, rodzice i tylko wtedy kiedy będziecie mieli na to ochotę, a czy babciom się jakieś podoba czy nie, to już nie wasz problem, one już miały czas na nazywanie, kiedy nadawały Wam imiona :)
    U nas kiedy kilkanaście lat temu padł wybór na Zuzanna Aleksandra, teściowa kręciła nosem, ze ona to by wolała odwrotnie na pierwsze Alexandra a na drugie Zuzanna.. niespecjalnie mnie to obchodziło, bo ja własną Córkę miałam ochotę nazwać Zuzanna i tak też ma na imię :) Dla Synka wybraliśmy Tymon, bądź Julian, ja bardziej obstawałam przy Tymonie, Ukochany przy Julku, ale kiedy ujrzeliśmy mał jajeczka na usg mój Tomek z zachwytem wydał tylko z siebie "Tymuś" i tak pozostało, a teściowej mało nos nie odpadł od kręcenia :) Teraz wyczekujemy Toli i też nie specjalnie obchodzi mnie to co babcie o tym sądzą :) Ja marzyłam o imionach dla swoich dzieci, zanim jeszcze miałam je w brzuchu :)

    Czyżyk - super imiona, u nas nasz Tymon robił ogromne problemy z pamięcią co poniektórych, wołali na Niego Szymon.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. spokojnie, macie jeszcze sporo czasu, jakos sie dogadacie ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie przejmuj się komentarzami na temat imienia dziecka. Nigdy nie dogodzisz wszystkim. Ja, jak mówię, że będzie Mateusz to większość dokłada od siebie "Mateusz, wajchę przełóż". To będzie Nasz Syn i nasza decyzja. Wy też tak podchodźcie:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wchodzę po raz pierwszy na twojego bloga i jakbym siebie widziała :) te same problemy z imieniem :) mój mężuś cały czas nie jest przekonany do Zośki a nie ma też jakiegoś innego sensownego typu :). Nie przejmuj się na pewno coś wspólnie wymyślicie tylko lepiej zróbcie to tylko we dwójkę bo im więcej doradców tym gorzej.

    OdpowiedzUsuń
  19. A mi się Franek bardzo podoba! Nie przejmuj się teściową;) Głowa do góry.
    Może ją podenerwuj i powiedz, że się zdecydowaliście na Gwidon;)

    Pozdrawiam ciepło:)))

    OdpowiedzUsuń
  20. W ramach zabawy Liebster Blog Award chciałam przyznać Ci wyróżnienie, zapraszam na http://ewelabeztytulu.blogspot.com/2012/11/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  21. Co do imienia Maluszka to tak jak napisałaś, znajdzie się samo w najmniej oczekiwanym momencie, u nas było podobnie mąż miał inne pomysły aż wreszcie znalazło się to jedyne wspólne Bartosz i teraz nie wyobrażamy sobie innego :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Macie może ochotę wziąć udział w candy i wygrać fajną, spersonalizowaną bluzeczkę lub body, z krótkim lub długim rękawkiem? Jeśli tak to zapraszam:
    http://babylandiaa.blogspot.com/2012/10/uwaga-konkurs-mikoajkowy.html

    A może chcielibyście stać się posiadaczami ciekawej książeczki z bajkami, albo pięknej zakładki do książek ze zdjęciami przez Was wybranymi? Myślę, że to mogłby byc wspaniała pamiątka lub prezent. Spójrzcie sami:
    http://ksiazeczki-synka-i-coreczki.blogspot.com/2012/10/mikoajkowe-candy.html


    Serdecznie zachecam do wspólnej zabawy i bardzo przepraszam za spam...
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Hah! Znam to :) U Nas miała być Julka :) Do ostatniej chwili czyli pierwszego badania usg wskazującego płeć byłam pewna, że będzie córeczka. Okazało się, że chłopczyk. Z czego równie bardzo się cieszę. Co do imienia hm... ja od początku uparłam się na Karola, a rodzina różnie reagowała. Jedni byli za... ale pojawiły się i mniej miłe komentarze typu "takie imię?! jeszcze zmienicie.." troszkę mi było przykro, ale zaparłam się w sobie i stwierdziłam, że to w końcu Nasz wybór i to Nasze dziecko będzie nosić to imie nie innych... Mąż bardzo mnie wspiera od zawsze i stanowczo poparł mój wybór. Mamy zatem Karolka i jestem dumna, że nie pozwoliłam się przegłosować rodzince :) Będzie dobrze!

    OdpowiedzUsuń