poniedziałek, 26 listopada 2012

Doszliśmy do..

... porozumienia z mężem. Wybraliśmy imię*. 
Jakoś z głupia zaczęłam ględzić do brzucha Lolek, Lolek, Olek. Mąż zarządził, że będzie Aleksander.
Brzmi dumnie, pasuje do naszego krótkiego nazwiska, fajnie się zdrabnia... można mówić Olek, Alek, Aleks (ble) albo Olo. Więc wstępnie zostawiamy Olka, a jak Młody się urodzi to się zweryfikuje czy pasuje :)

A tymczasem zagracona jestem znów.
Jeden remont się skończył (ale ponoć łazienka najgorsza), a wczoraj teść zadzwonił, żebyśmy przyjechali do sklepu wybrać sobie podłogę i drzwi, bo jutro zaczyna u nas remont sypialni. Stwierdzili, że teraz jest dobry moment, póki jestem jeszcze w miarę 'ruchoma' i brzuch nie wadzi, a później jak Bąbel się urodzi to nie będzie chęci na remonty, więc oni nam 'pożyczą' i teść się zabiera do roboty. Machnęłam ręką, podłoga wybrana, drzwi są (ta, brakuje jednej ościeżnicy, może być za 6tyg, a potrzebna jest na już), kolor ścian do ustalenia.

Mam się nie denerwować i ABSOLUTNIE nic nie dźwigać. Głupiego krzesła nie mogę podnieść, bo jest alarm. Muszę zrzucić na męża, że to on ściągnął firankę i rolety, jak się wyda to znów będzie kazanie.
Skaczą koło mnie jak koło jajka, wcale mi się to nie podoba.

*w mojej głowie to się jeszcze pewnie 300 razy zmieni. Ciągle się gryzę, czy jednak nie Olaf, a może Oleg? 



13 komentarzy:

  1. bardzo ładne zmiany na blogu:) imię świetne!

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluje wyboru imienia :) i zazdroszcze troche remontow, sama chetnie bym jakis zarzadzila ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja dzisiejszej nocy zaczęłam się zastanawiać czy nie zmienić jeszcze wersji ostatecznej dotyczącej imienia;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Olek to bardzo fajne imię. Chyba każda z nas zastanawia się nad zmianą imienia. Ja też tak mam. Remonty są męczące ale potem jak widzisz efekt to możesz usiąść i być dumna. Fajnych masz teściów. Zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
  5. Znam ten problem jeśli chodzi o imię :) Ja się upewniłam w 100% dopiero jak zobaczyłam małego :)
    Oluś śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Położą ci małego na piersi to od razu imię się znajdzie.U nas miał beż byś Olek, później Kacper ale jak na porodówce same duszki się rodziły stanęło na Szymku.A po urodzeniu masz jeszcze czas na zmianę, po wpisaniu w USC też.a wersja dla dziewczynki?chyba że 100%chłopak:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. doktorek stwierdził, że 'na bank to w tym kraju nie postawi, ale na 100% chłopak', mamy zresztą potwierdzenie na zdjęciu :D
      Dziewczynka miała być Jagódka.

      Usuń
  7. Olek - ładnie ;)

    blogowa rewolucja udana :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Aleksander - super imię! :) Oleg wcale mi się nie podoba :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Imię szlachetne :) Mój brat też tak chce nazwać synka - nie spotkałam w swoim towarzystwie mody na Olka, a tutaj dwóch za jednym razem :) Bardzo fajne imię :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hehehe tylko spokojnie;) Głowa do góry, przetrwasz ten czas remontów:)

    OdpowiedzUsuń
  11. a mnie się zdrobnienie Aleks podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. U nas Emilka wyszłą jakoś tak naturalnie:)

    http://emiliuszka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń