wtorek, 7 sierpnia 2012

I już po wizycie.
Zapisana byłam na 20:30, ale jak tylko przyszłam, to wiedziałam, że przed 22 stamtąd nie wyjdę. Czekałam, brzuch bolał z nerwów, zza drzwi słychać było bicie jakiegoś ogromnego serducha. Do gabinetu weszłam kilkanaście minut po 22, nie jest źle. Pani doktor spisuje dane, pyta o OM, mówię, że 17 czerwca, uśmiecha się i pyta, 'a dalej?', odpowiadam, że mam nadzieję, że dzisiaj się dowiem.
Kobieta przemiła, uśmiechnięta, a przede wszystkim delikatna. Po badaniu palpacyjnym dalej się uśmiecha, mówi, że już wie, ale musi mieć 100% pewności. Kładę się na kozetce z głowicą usg między nogami. Zniecierpliwiona pytam czy coś jest. Spokojnie, najpierw sprawdzamy jajniki, wszystko ok, macica piękna, a w niej piękny pęcherzyk i zarodek! Wygląda na młodszy niż wynika z OM, cały tydzień, ale przy moich długich cyklach to bardzo możliwe. Wczoraj USG wyliczyło 5t6d, niecałe 3mm szczęścia.
Doktor mówi, że nie ma jeszcze tętna, ale żebym się nie stresowała, bo teraz jest taka granica, i za 3dni pewnie będzie widać. Mam przyjść w czwartek. Ale chwila, coś tam mruga. Gasimy światło i jeszcze raz wszystko sprawdzamy. Pani doktor obraca monitor w moją stronę i prawie równocześnie wykrzykujemy 'JEST!', pulsuje jak szalone! Nogi mi się trzęsą i łza wzruszenia cieknie po poliku, cudownie. Bąbel się ładnie ułożył teraz wszystko pięknie widać.
Poprosić męża? nieee i tak nic nie zobaczy ;)

Dostaję listę badań, na początek tylko te podstawowe. Pierwszy raz będę miała pobieraną krew. Pani doktor mnie pociesza i wpisuję na listę tylko 6 pozycji na dobry początek ;)
Zakaz brania no-spy, luteina niepotrzebna, ale dla mojego świętego spokoju dostaję jeszcze na 2tyg.
Kolejna wizyta 20.08.

Wychodzę z gabinetu ucieszona, pędzę do samochodu (mąż czekał na mnie prawie 4h). Pokazuję mu fotę, tłumaczę, że tu jest nasz bąbel, a to jego mieszkanko, mówię, że widziałam 'serducho', a on nie dowierza. Patrzymy jeszcze chwilę na małą karteczkę i śmiejemy się do siebie :) NASZ BĄBEL, mężu twierdzi, że na pewno będzie baba! :P





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz